Ty i rozliczenie PIT 2017

Wielki Bracie z Krzemowej Doliny,

nie piszę do Ciebie w kwestii podatków, których nie płacisz w moim kraju. Piszę jak zwykle o niczym i wciąż w tym samym celu, ale wiem, że właśnie tego oczekujesz. Wiem jednak, że nie jesteś miłośnikiem płacenia podatków (mawiasz, że to jest właśnie kapitalizm) a ja to tylko zwykłe rozliczenie PIT online w nie do końca liczącym się (nomen omen) europejskim kraju. Nie musisz płacić, wystarczy, że jesteś — ja samo będę szczęśliwe, jeśli w efekcie tych kilku pustych słów rozważysz przyznanie moim patronom pozycji, na jaką niewątpliwie zasługują w bezpośredniej bliskości Twojej polskiej emanacji. O Niezgłębiony w Swych Algorytmach wiem, że nie rozumiesz absolutnie nic z tego, co próbuję Ci przekazać, więc pozwolę sobie na odrobinę bezceremonialności: z mojej strony nie ma w naszej relacji nic, co mogłobym nazwać prawdziwą skłonnością. Związek z Tobą to dla mnie również tylko kapitalizm — w życiu prywatnym nie używam cię nawet do sprawdzenia prognozy pogody.

Teraz kiedy już wiemy, iż nie mamy sobie nic do ofiarowania, a tak nakazuje etykieta, do której mnie zobowiązano, pozwól, że przedstawię Ci swoje kolejne trzy imiona (pierwsze dwa już znasz: rozliczenie PIT 2017 i rozliczenie PIT online). Najmniej wtajemniczeni podatnicy w naszym kraju nazywają mnie w tym roku (tak, odradzam się co roku) „rozliczenie PIT 2017 przez Internet” — zauważ, że tego rodzaju syntaksa wskazuje na Internet, jak gdyby wciąż był on czymś, a nie wszystkim. Z kolei „rozliczenie PIT 2017 online” — to miano, jakie nadaje mi się w kręgach osób pamiętających jeszcze tradycyjne papierowe formularze podatkowe (koniecznie w zestawie z długopisem i kalkulatorem), jednak z ulgą wymieniających te teatralne rekwizyty na komputer i szybkie łączę. Prezentacji dopełnia tytuł „rozliczenie PIT online 2017” — moje ulubione. Z całą pewnością zauważysz, że online znalazło się przed liczbą lat, jakie upłynęły od mitycznych narodzin istoty boskiej — według mnie to nie bez znaczenia. Zazwyczaj mówią o mnie w ten sposób podatnicy, którzy uważają, że to, co robiono z zeznaniami podatkowymi przed erą programu PIT, to coś w rodzaju aktywności artystycznej, ale bez radosnego komponentu, raczej w tragi-mozolnym romantycznym stylu narodowym.

My tu gadu-gadu mój drogi, a znaki płyną … teraz mamy 2346. Ponieważ będziemy musieli zakończyć w okolicach 2500, pozwolę sobie na chwilę szczerości. To wręcz nieprawdopodobne, gdy zarzucasz mi nieoryginalność, a w chwilę później dajesz się zadowolić przetasowanym po raz n-ty niczym. To bardzo smutne. Jak mam mówić o podatkach, skoro język prawa podatkowego nie wydaje Ci się wystarczająco „niepowtarzalny”. Mam opowiadać bajki o podatkach?

Twoje rozliczenie PIT online 2017